Warszawska grupa medytacji chrześcijańskiej

Najświętsze Serce Jezusa i duchowość serca

Choć świat i ludzka wrażliwość się zmieniają, jedno pozostało niezmienne – serce wciąż jest dla nas bardzo czytelnym znakiem, wymownym symbolem – prostym, powszechnym, przemawiającym bez zbędnych słów: jest po prostu znakiem miłości. Otwarte serce Jezusa rozumiemy i przyjmujemy tak samo, jak słowa Ewangelii: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna dał…” (J 3,16), czy po prostu „Bóg jest miłością” (1 J 4, 16).

Kardynał Ratzinger, który temat kultu Serca Jezusowego podejmuje w książce „Tajemnica Jezusa Chrystusa” pisze: „ześrodkowana w sercu pobożność odpowiada obrazowi chrześcijańskiego Boga, który ma Serce. To jest streszczenie historii miłości Boga do człowieka”.

Znamy dobrze ewangeliczny opis umiłowanego ucznia, który spoczywając na piersi Jezusa wsłuchuje się w Jego serce.

„Jeden z uczniów Jego – ten, którego Jezus miłował – spoczywał na Jego piersi” (J 13,23)

Ten obraz ukazuje istotę kultu Najświętszego Serca na dziś, na nasze czasy – wsłuchanie się w Serce Jezusa.

Tradycja chrześcijańska mówi o tym, że Serce Jezusa oznacza iż – jeszcze raz cytując Ratzingera – „Bóg w swojej paradoksalnej miłości przekroczył samego siebie i wszedł w ciało, a przez to w mękę ludzkiego bytu”.

Można powiedzieć, że w kulcie Jezusowego Serca odnajdujemy to, co już wcześni Ojcowie Kościoła określali, jako duchowość serca (Ewargiusz, Jan Kasjan), która jak prorokował znany niemiecki teolog żyjący w ubiegłym stuleciu, Karl Rahner będzie lekarstwem na kryzys wiary we współczesnym świecie. Do duchowość, która zachęca do powrotu do centrum, do serca – miejsca obecności i spotkania z Bogiem w nas. A zmarły niedawno brat Morris Maurn dodawał: „ Serce człowieka jest tym punktem, w którym wszystko jest zogniskowane, punktem, z którego wszystko wypływa, centrum całego życia chrześcijańskiego, tak jak centrum i źródłem życia Kościoła jest Serce Chrystusa. Tylko wtedy, gdy na nowo zanurzymy się w źródle, będziemy mieć siły niezbędne, aby z jednej strony konfrontować się ze światem współczesnym, a z drugiej do niego się dostosować pozostając jednocześnie wolnymi”.

Powyższe słowa wydają się potwierdzać, że to właśnie w kontemplacji Jezusowego Serca współczesny człowiek może odnaleźć lekarstwo na odnowę swojego serca i odnowę świata. Odwołując się do Bożego Serca, duchowość serca stawia w centrum antropologię osoby w jej jedności i integralności oraz w relacji do jej transcendentnego celu. Jej pielęgnowanie prowadzi człowieka do ożywienia w sobie wewnętrznych uczuć Chrystusa, do wniknięcia w tajemnicę Jego miłości i Jego życia wewnętrznego. To jest dokładnie to o czym mówił św. Jan Paweł II, że „Człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie”.

Duchowość o której mówimy stanowi zatem punkt wyjścia do przemiany serca człowieka. Nie wyrywa go ona z realnego świata, ale pozwala przekształcić jego serce na wzór Serca Bożego. W ten sposób zostaje przywrócona właściwa hierarchia systemu wartości człowieka, zostaje podkreślona waga modlitwy, miłości, co prowadzi do coraz głębszego zjednoczenia z Bogiem, które jest celem jego życia i powołania.

Prawdziwy kult Najświętszego Serca Jezusowego pozwala człowiekowi odkryć Boga, który darzy go miłością i oczekuje jej odwzajemnienia. Dzięki temu bariery stawiane człowiekowi na drodze do Stwórcy zostają przezwyciężone poprzez miłość, która niesie z sobą przebaczenie i ufność.

Jezusowe wołanie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11,28-29), zachowuje nieustannie swoją aktualność. Wskazuje ono także na istotę duchowości Bożego Serca. Jedynie w prawdziwej miłości, która chętnie podejmuje wyrzeczenie, wynagradza za oziębłość i jest gotowa do ofiar, człowiek może w pełni zrealizować samego siebie, odnaleźć pokój serca oraz swoje szczęście.

Wezwanie do powrotu do duchowości serca nie jest jakimś sentymentalnym marzeniem. Jest ono koniecznością chwili obecnej, stanowi wyzwanie aktualnych czasów, które domagają się od chrześcijan świadectwa żywej wiary, której fundamentem jest miłość.