Warszawska grupa medytacji chrześcijańskiej

Powroty

Czas wakacji choć miły, zawsze zbyt szybko się kończy. I trzeba wrócić do codziennych zajęć. Ufam, że dla Was wszystkich był to dobry i ożywczy czas. Dla mnie taki był. Z pewnością jest za co dziękować Panu Bogu i będzie do czego powracać myślami.

Dzisiejsza liturgia słowa jako motyw przewodni bierze pokorę. Zatem wdzięczność jest tutaj jak najbardziej na miejscu, gdyż jest skutkiem świadomości, jak bardzo zostało się obdarowanym. Chcę zatem trwać w tej wdzięczności za miejsca, w których byłem, za ludzi, których spotkałem, za wydarzenia, nawet te najmniejsze, które stały się moim udziałem. Wreszcie za szczęśliwe podróżowanie i powroty, nie tylko moje, ale i innych. Za dar odpoczynki, tak ważny dla kondycji naszego ducha. Ale także za to, co będzie, co przyniesie rozpoczynający się rok, miesiąc, tydzień czy dzień. Bo jak to ładnie zaznaczają dzisiaj biskupi w swoim liście pasterskim skierowanym do wiernych: Wiara to także przejaw pokory prowadzącej do przekonania, że na Bogu, jako fundamencie, mamy i możemy budować dobre i szczęśliwe życie a zatem możemy dziękować nie tylko za to, co było, ale także za to, co będzie, z ufnością patrząc naprzód, skoro nasze życie jest w dobrych rękach Boga. I tą radosną ufnością pragnę się też dzisiaj podzielić. Sądzę, że doświadczenie medytacji także uczy nas tej ufnej radości oraz pokory, bo ucząc się w modlitwie poprzestawać na małym, na jednym słowie, które bardziej jest zawierzeniem niż prośbą, uczymy się to zawierzenie rozciągać na całe nasze życie.

Wyjechać po to by powrócić.

Powraca się zawsze innym, odmienionym 

Z inną duszą, ciałem, umysłem

Odmieniają nas miejsca, ludzie, wydarzenia

Przybywa mądrości

Oczy widzą już inaczej

Uszy słyszą inaczej

I radość, iż jest do czego powrócić

I szansa odkrycia na nowo tego, co znane, co może spowszedniało

Nawet drzwi na powitanie skrzypią po nowemu 

Tyle powrotów już przeżyłem

Każdy z nich jednak jest ożywczy