Warszawska grupa medytacji chrześcijańskiej

Idąc drogą ku Bogu

droga pod górę

Idę pod górę, drogą ku Bogu

Długa to droga i kręta

Czasem wiedzie przez ciemność wiary

Innym razem pozwala iść w świetle

Idę pod górę, drogą ku Bogu

Czasem słychać na niej kołatanie serca

Innym razem przychodzi zmęczenie

Albo ciężar, który wydaje się przygniatać do ziemi

I myśl: „Nie dojdę, nie dam rady!”

Widzę jak inni zawracają z drogi

Jak wchodzą w ciemność

Jak idą na łatwiznę

Mam ochotę cofnąć się, czuję lęk

Ta wizja jest jak zły sen

Nagle przychodzi przebudzenie

Wraz z prośbą: „Jezu, ulituj się nade mną!”

I wówczas doświadczam jak w słabości rodzi się moc

Idę pod górę, drogą ku Bogu

Ale już nie sam, bo On idzie ze mną

Jest oparciem, daje siłę do walki

Dzięki niej potrafię przekraczać moje możliwości

Znowu czuję słońce na twarzy

Znika zmęczenie, wraca radość

I spokojny , głęboki oddech

Któremu towarzyszy dźwięczące w sercu najsłodsze imię: Jezus

W rytmie tego oddechu i słowa

Idę pod górę, drogą ku Bogu