Warszawska grupa medytacji chrześcijańskiej

Nad przepaścią



Ponoć dawno nie było tu już żadnego wiersza, wiec proszę…




Gdzieś nad przepaścią olbrzymiej góry lęku stoję

Rozmazany rzeką wspomnień

Na granicy rozumu odnajduję swe marzenia!

Gdzieś w oddali zamazana czyjaś postać -odbicie smutku 

Droga do gwiazd przez bagno życiowych klęsk

Serce uwięzione na dnie piekła posypane złotym pyłkiem przeszłości 

Cień miłości na dnie oceanu niespełnionych  marzeń

Wiem, jestem tylko nieproszonym gościem

Jednym z wielu pospolitych adaśków