Warszawska grupa medytacji chrześcijańskiej

Zamyślenia na początek Wielkiego Postu

Popielec2

Oczyść i ubiel Panie

Serce moje

Niech będzie godne

Twojego spojrzenia

Choć nie jestem godny

Niczego

Nawet

Ważki nad wodą

Motylego wachlarza

Uśmiechu kaczeńców

Ni życzliwości

Człowieka

Nie jestem godzien

Za przewinienia moje

Za bluźnierstwa moje

Za nieprawości moje

Za obrzydliwości moje

Za przekłamania moje

Niech kołatka

Mojego serca

Wystukuje

Przepraszam Cię

Panie

Za Twoją krew

Która mnie nie wzruszyła

Za Twoją mękę

Która mnie nie obeszła

Za Twój krzyż

Którego nieść nie pomogłem

Za Twoje łzy

Których nie chciałem dostrzec

Za Twój jęk

Którego nie chciałem usłyszeć

Przepuść mi

Panie

Że nazywałem

Złodziejstwo – zapobiegliwością

Morderstwo – aborcją

Pożądanie – zaspokajaniem

Cudzołóstwo – miłością

Zboczenie – naturalnością

Sprzeniewierzenie – kompromisem

Lenistwo – wypoczynkiem

Pijaństwo – odreagowaniem

Nieuporządkowanie – fantazją

Pychę – dumą

Siebie – Tobą

Nie pamiętaj mi

Panie

Za zmarnowane lata

Nie odmówione modlitwy

Zaprzepaszczone możliwości

Beztroskę sądów i pomówień

Wypowiadane radośnie głupoty

Za notoryczny brak żalu

I refleksji

Daj mi zapłakać

Panie

Niech Cię powita

Wreszcie

Dzwon

Mojego serca

Gdy zmartwychwstaniesz

We Mszy Świętej

Przez Twoje Słowa

I ludzkie ręce