Mieć nadzieję to ryzykować frustrację. Podejmij zatem ryzyko frustracji.
Thomas Merton
Nasze umysły są jak sroki. Zbierają one wszystko, co się świeci, nie bacząc, że ich gniazda stają się bardzo niewygodne z powodu nagromadzonego żelastwa.
Thomas Merton
Jak zapowiadałem dzisiaj ucieleśnia się kolejne z moich długo oczekiwanych marzeń, dane mi będzie (nie powiem, że nie bez życzliwości innych) odbyć kolejna drogę na pustynię i to w pełnym tego słowa znaczeniu. Ci, których intuicja nie zawodzi już się domyślili a inni domyślą się zapewne z kolejnych „wakacyjnych słów z mądrością”, które zostawiam zapisane na tym blogu i jak technika nie zawiedzie będą się ukazywały, jako okruchy tego pobytu na pustyni, podczas gdy ja wejdę sobie w milczenie, a raczej w ciszę, która jak ufam będzie twórczym zasłuchaniem w tego, który w niej najmocniej przemawia. Jako jedyny łącznik ze światem zabieram ze sobą tylko yerbę od Gosi. na wyzwolenie z tego przywiązania będzie trzeba jeszcze trochę poczekać:-D
Moniko, zgodnie z życzeniem obiecuję nie zapomnieć o zapaleniu światełka:-) Pozdrawiam!
Chrześcijańska postawa ubóstwa zwana inaczej prawdziwa wolnością serca nie polega na tym, że nic nie powinieneś posiadać, ale na tym, że nic nie powinno posiadać ciebie. Tylko takie serce, wolne od jakichkolwiek przywiązań może zostać wypełnione Bogiem. Ali Ibn Abu Talib
Wniebowzięcie to uwieńczenie pewnego dzieła (i mam tu na myśli nie dzieło samej Matki Bożej, co dzieło, jakiego Bóg mógł dokonać dzięki Jej zgodzie na Jego działanie w Niej i przez Nią). Wniebowzięcie to prosta konsekwencja życia Maryi. Myślę, że doskonałym komentarzem do postawy jaką Maryja reprezentowała w całym swoim życiu są słowa o. Wilfrida Stinissena OCD i co najważniejsze mówią o tej płaszczyźnie życia, w której każda i każdy z nas może naśladować Maryję:
Modlić się można na różne sposoby: ustami, wykorzystując dar mowy otrzymany od Boga; innym rodzajem modlitwy jest wiara, poznanie Boga, lub też samo czynienie dobra albo odtrącanie zła. Jeśli jednak pytasz o metody modlitwy, odpowiem: Metody modlitwy są dobre jedynie dla początkujących, ale niebezpieczne dla tych, którzy żyją z Bogiem w głębokim zjednoczeniu. Dla nich istnieje już tylko jedna „metoda”: Pozwolić się prowadzić Duchowi Świętemu, który tchnie i nie wiesz skąd pochodzi i dokąd podąża.