[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=5bIHz3SEjfs?fs=1]
Odcinek 11 – Reguła dla Ciebie – co przeszkadza medytacji
[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=v6LXdiY28rY?fs=1]
Odcinek 10 – Reguła dla Ciebie – trudności w medytacji
Jezus powiedział do swoich uczniów: Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. (Mt 13,16-17)
To zasłuchanie i zapatrzenie w Jezusa musi z kolei budzić w medytującym konkretne pragnienia, by żyć w większej harmonii, uporządkowaniu, rytmiczności, regularności pomimo wszystkich tendencji do chaosu, zamieszania i pędu, które nas otaczają. Modlitwa polegająca na powtarzaniu jednej formuły jest jak cierpliwe zmaganie się z biblijnymi wodami, symbolizującymi chaos, i pozwolenie Bożemu Duchowi, który się nad nimi unosi, by przestrzeń w nas i wokół nas stawała się przestrzenią, którą stwarza i organizuje sam Duch Boży, odciskając na niej swój porządek.
Potwierdza to o. John Main: „Konsekwencją czy rezultatem medytacji jest właśnie harmonia, jedność i energia, Boża energia, którą odnajdujemy w swoim własnym sercu, w swoim własnym duchu. Ta energia jest energią całego stworzenia. Jak nas naucza Jezus, jest to energia, która jest miłością”. To właśnie ta energia powinna stawać się siłą napędową naszego codziennego życia, począwszy od najprostszych czynności.
Ostatecznie w medytacji chodzi o miłość. Prowadząc człowieka do obecności w tutaj i teraz oraz do uważności, w istocie medytacja chce nam powiedzieć: najważniejszy jest Bóg i człowiek, „bycie dla”, troska i służba pełna miłości. Jest to przecież istota bycia chrześcijanina, samo centrum sensu jego życia. W ten sposób sprawia ona, że czas naszego życia staje się coraz bardziej czasem miłości, a przestrzeń, w której przyszło nam żyć – przestrzenią miłości.
Odcinek 8 – Reguła dla Ciebie – terapeutyczne właściwości medytacji
Dzisiaj nie będzie psychologizowania. Nie mniej dodam tylko, że znam przypadki, gdy praktyka medytacji skutecznie pomagała nie tylko w radzeniu sobie ze stresem, ale także w wychodzeniu z poważnych nerwic i depresji. Ojciec Jan dodałby pewnie także, że i z uzależnień, w czym wielu osobom, które jakiś dobry człowiek skierował do Lubinia pomagał. Nie wspomnę już o problemach natury duchowej, choć te często z problemami natury psychicznej potrafią iść w parze. Dlatego to nasza psychika i stan emocjonalny, jaki przeżywamy tak często wpływają na nasze życie duchowe. Czasem dobrze o tym pamiętać i nie oceniać siebie zbyt pochopnie i rygorystycznie, gdy coś w życiu duchowym się nie udaje. Pan Bóg na szczęście zna nasze serca lepiej niż my…
Odcinek 9 – Reguła dla Ciebie – medytacja a stres
Łatwo zauważyć, że po dniu następuje noc, będąca okresem regeneracji sił, podobnie po lecie i jesieni następuje zima itd.
Analogicznie wygląda w organizmie człowieka kwestia mobilizacji psychicznej.
Zasadniczo jest ona czymś pozytywnym, ale jednak niezbędnym jej dopełnieniem musi być rozluźnienie i regeneracja.
Jeśli potrafimy płynnie przechodzić od stanu wysiłku i mobilizacji do stanu rozluźnienia, relaksacji i regeneracji, to jesteśmy w zgodzie z rytmem Kosmosu. Dzięki temu mamy więcej energii do działania, a nasza psychika jest zdrowa i radosna. Ogólnie można powiedzieć, że pomocą w radzeniu sobie ze stresem (oprócz wielu innych sposobów jak np: utrzymywanie przyjaźni, znalezienie sobie hobby, zajęcie się sztuką itp.) jest medytacja lub relaksacja.
W praktyce możemy je podzielić w ten sposób, że osoby niereligijne mogłyby sięgać po praktykę relaksacji, która byłaby dla nich doskonałym sposobem przywracania równowagi i harmonii na poziomie fizycznym i psychicznym (emocjonalnym), natomiast medytacja – jako doświadczenie sensu stricto religijne byłaby doświadczaniem głębszych stanów harmonii i równowagi – na poziomie mentalnym i duchowym. Doświadczenie i badania potwierdzają jednak niezbicie dobroczynny charakter takich praktyk w sposobie radzenia sobie ze stresem, nerwica czy depresją. A z tego wyciągnąć można wcale nie tak daleko idące wnioski, że w procesie terapii dobrze byłoby nie deprecjonować doświadczeń jakie wnoszą przez swoją długą tradycję rożne religie i szkoły duchowości.
(…)
Opisana przeze mnie metoda w sposób praktyczny wskazuje na podstawową zasadę zdrowia psychicznego. Zasadą tą jest umiejętność swobodnego i płynnego przechodzeniu od stanu mobilizacji do stanu odpoczynku – i w drugą stronę. Regularna medytacja jest doświadczeniem, które uczy takiej płynności i powiązania dwóch istotnych wymiarów naszego codziennego życia aktywności i następującego po niej okresu wyciszenia koniecznego do zregenerowania ludzkich sił. Brak odpowiedniego zharmonizowania tych dwóch wymiarów naszego życia, prowadzi do poważnych zaburzeń w naturalnym funkcjonowaniu człowieka i przyczynia się do wielu chorób zarówno psychicznych jak i somatycznych. Należy przy tym nadmienić, że wewnętrzna cisza towarzysząca doświadczeniu odprężenia i medytacji to nieodłączny składnik twórczego i świadomego podchodzenia do życia.